search for

Lyric: Bal na Gnojnej

  • artist: Biesiadne
  • seen: 5272

Nieprzespanej nocy znojnej
   Jeszcze mam na ustach ślad.
   U Grubego Joska przy ulicy Gnojnej
   Zebrał się ferajny kwiat.
   Bez jedzenia i bez spania,
   Byle byłoby co pić,
   Kiedy na harmonii Feluś zaiwania,
   Trzeba tańczyć, trzeba żyć!
  
   Harmonia na trzy czwarte z cicha rżnie,
   Ferajna tańczy, wszystko z drogi!
   Z szaconkiem, bo się może skończyć źle,
   Gdy na Gnojnej bawimy się.
  
   Kto zna Antka, czuje mojrę,
   Ale jeden nie znał jej —
   I naraził się dlatego na dintojrę,
   Skończył się z przyczyny tej.
   Jak latarnie blado świcą,
   Smętnie gwiżdże nocny stróż,
   A kat Maciejewski tam, pod szubienicą,
   Na Antosia czeka już.
  
   Harmonia na trzy czwarte z cicha łka,
   Ferajna tańczy, ja nie tańczę.
   Dlaczegóż bal na Gnojnej jak co dnia,
   Gdy mnie jednej pary dziś brak.
  

Advertising

Copyrights of lyrics presented on this webpage belongs to artists

Części samochodowe | forum bukmacherskie | Działki budowlane | Teksty | Tekstunie na W | Tapety na ścianę | Blog Fotografia | apartament poznan | Axami | opony | 1% podatku | Dobry Lekarz | pierwsza miłość | Zarządzanie | konto
poker | POKER | sklep żeglarski | zwiastuny | filizanki