Pod gołym niebem, pod znieczuleniem
Jak ślepy człowiek chodziłeś błędnie
A życie obok płynęło rzeką
Sam sobie byłeś biednym kaleką
Staczałeś się jak z góry kamienie
Do dna ci było bliżej niż na powierzchnie
A byli ludzie chcieli ci pomóc
Na wyciągniętą dłoń im naplułeś
Jak dziecko z lękiem w oczach wciąż
Ty szukasz swego światła w środku nocy
Jak ćma co wprost do ognia leci
Ty szukasz tej jednej z nowych dróg
Chemia na radość, chemia na smutek
Sam sobie byłeś tak jakoś na złość
Młodo umierać to nie jest sztuka
Więc wciąż zabijasz czarnego kruka
Serwis udostępnia teksty piosenek w celach edukacyjnych i informacyjnych, wyłącznie do użytku prywatnego. Prawa autorskie tekstów są własnością ich twórców.